-
Dlaczego nie zaczynam, skoro chcę?
Siedzę i próbuję pisać. W laptopie otwarty plik, w słuchawkach znowu gra muzyka. Za oknem jest jeszcze dzień, początek wiosny. Jest duszno. I choć czuję ciepło, stopy mam zimne. Muzyka jest za głośna, ale i tak nie zagłusza tego, co dzieje się wokół. Boli mnie nadgarstek. Wiem, że powinnam pisać, ale powinnam dać ręce odpocząć. Nie mogę się skupić. Rozprasza mnie bałagan w pokoju, a nie mogę go posprzątać przez rękę. Rozprasza mnie głód, chociaż wcale nie jestem aż tak głodna. Rozpraszają mnie napięte ramiona, książka, którą czytam ponownie, i kolejny odcinek serialu. Rozprasza mnie własne rozproszenie i wszystkie myśli,…
-
Zanim zacznę pisać
Pokój rozświetla tylko lampka stojąca przy biurku. Reszta chowa się w półmroku. Jest cicho – a przynajmniej tak mi się wydaje, bo na uszach mam słuchawki z muzyką bez słów. Słyszę płomienie w kominku, przewracanie kartek i melodię. Chciałabym tam teraz być. Ale siedzę przy biurku – jak wiele razy wcześniej – i bezmyślnie wpatruję się w ekran laptopa. Miałam nadzieję, że wreszcie nadszedł ten dzień. Że dziś będzie inaczej niż zwykle. Nie wiem, ile już razy miałam tę cichą nadzieję. Właściwie chyba nie chcę wiedzieć. Od lat obiecuję sobie, że zacznę pisać. Od lat marzę o zaczęciu bloga. Od…